ekologia

O pewnej butelce, która chciała być potrzebna

30 grudnia 2015
butelka wobo heineken

– Cholera! – miał powiedzieć Freddy, gdy się potknął. Ale reakcję wywołał nawet nie ból małego palca u stopy, który sobie niefortunnie obił, tylko widok, jaki przed sobą zobaczył. Rajska plaża była usiana śmieciami. Jego własnymi śmieciami.

 

Był rok 1960, gdy holenderski piwowar w trzecim pokoleniu, Alfred Henry Heineken, postanowił wykonać światowe tournee i odwiedzić rozsiane po całym globie swoje fabryki. Tak trafił do Curacao, należącej do Holendrów niewielkiej wysepki na Morzu Karaibskim. Jakże się magnat zdziwił, gdy na piaszczystej plaży zobaczył tony śmieci, a wśród nich – butelki noszące jego własne nazwisko. Freddy podrapał się po wówczas głowie i postanowił działać.

 

Domy zamiast śmieci

 

Powiedzieć, że recycling był wtedy niepopularny, to nie powiedzieć nic. On się nie opłacał. Dlatego mieszkańcy wyspy, mimo ubóstwa, w jakim żyli, nie śpieszyli zbierać spod palm śmieci i oddawać do skupu surowców wtórnych. A biedni byli na tyle, że większość nie miała nawet dachu nad głową. Połączywszy te fakty, Alfred Heineken postanowił upiec dwie pieczenie na jednym ogniu i produkować piwo w butelkach, które po opróżnieniu mogłyby posłużyć jako budulec dla domów w biedniejszych regionach świata.

 

domy z wobo

 

WOBO albo butelka-cegła

 

Po powrocie z wojaży magnat opowiedział swoją ideę architektowi Johnowi Habrakenowi. A ten przedstawił koncepcję szklanego pojemnika o prostokątnym kształcie i spłaszczonych z dwóch stron bokach, przypominającego cegłę. Wizja Heinekenowi się spodobała, ale minęły trzy lata, zanim pomysł się urzeczywistnił: w międzyczasie testowano materiał pod kątem wytrzymałości i walczono z działem marketingu browaru, który odrzucał kolejne poprawki w projekcie jako zbyt czasochłonne, niepraktyczne albo… zniewieściałe. W końcu, w 1963 roku na rynek wypuszczono pierwszą partię piwa w nowych butelkach zwanych WOBO.

 

Świat nie zaznał Światowej

 

WOBO, czyli „World Bottle” („Światowa Butelka”) miała być butelką dla świata. Tej jego biedniejszej części. WOBO miała po bokach wypustki, które pomagały utrzymać konstrukcję i ułatwiały stawianie murów przy użyciu minimalnej ilości zaprawy. Jako że przy wznoszeniu ścian potrzeba czasem połowy cegły, a w tym wypadku rozbijanie budulca nie wchodziło w grę, Heineken wyprodukował dwa rodzaje WOBO: większą o pojemności 500 ml i mniejszą 350 ml. Po wyjściu z hali fabrycznej miały one ruszyć w świat i go naprawić.

Alfred Heineken obliczył, że pierwszej produkcji 100 tys. butelek starczy na zbudowanie tysiąca małych chatek. Roztaczał piękną wizję: za dnia w domkach nie będzie gorąco, bo WOBO cechuje dobra termoizolacja, ale po zmierzchu nagrzane w słońcu szkło będzie powoli oddawało ciepło do pomieszczeń. No i ta piękna zielonkawa poświata w środku…

Bajka jednak nie trwała długo. Zespół zatrudnionych w browarze marketingowców po wypuszczeniu pierwszej partii stwierdził, że dalsza produkcja się nie opłaca, bo kosztuje więcej, a nakłady się nie zwracają, bo przyzwyczajeni do okrągłych butelek zachodni odbiorcy niezbyt chętnie kupują niewygodne w użyciu prostokątne. I projekt zawieszono. A WOBO z pierwszej serii użyto do zbudowania domku w Nordwijk, w pobliżu willi Freddy’ego Heinekena. Jako ciekawostki.

 

wobo heineken

 

Tylko dwie na świecie

 

Pięćdziesiąt lat później, w latach nam współczesnych, holenderski browar ogłasza konkurs kreatywny dla projektantów. Mają nadsyłać pomysły na butelkę dla Heinekena. Wśród laureatów znajduje się projekt, który przez prasę zostaję okrzyknięty jako „odkrywczy”, „intrygujący”, „mający szansę spodobać się odbiorcom i przyczynić się do promocji marki piwa ze względu na kształt opakowania” – kwadratową butelkę nazwaną Heineken Cube.

WOBO tymczasem przebywają w holenderskim muzeum browaru, podobno zostały na świecie tylko dwie. Czekają, aż ktoś pomysł Freddy’ego ocali od zapomnienia.

 

 

 

  • Garaż, chatkę na sprzęt ogrodniczy lub altankę na drewno by zbudował, ale domu to raczej nie. Niby dobry materiał, ale kwestia bezpieczeństwa to temat do dyskusji.