upcykling tkanin

Jak odświeżyć espadryle, czyli naprawianie zamiast wyrzucania

12 września 2017
jak odświeżyć espadryle

Największy problem z espadrylami? Tkanina, która dziurawi się w miejscu dużego palca i nieprzyjemny zapach pojawiający się po długim noszeniu butów latem. Da się jednak na to coś poradzić. Zobacz, jak odświeżyć espadryle, by zyskały drugie życie.

 

Znalezienie dla mnie butów graniczy prawie że z cudem 🙂 Mam rozmiar 35 i wąskie stopy. Spada z nich niemal każde mierzone obuwie. A i nie każde też mierzę – musi pasować kolorystycznie do moich ubrań, nadawać się do spodni i sukienek, być wygodne i trwałe. Z tym ostatnim radzę sobie, naprawiając obuwie u szewca albo odświeżając na własną rękę. Bo jak już trafię na jakąś dobrą parę, to używam jej do upadłego. Tak przerobiłam swoje japonki na sandały (efekt zobaczysz tutaj), a teraz nadszedł czas na espadryle.

 

Espadryle kupiłam trzy lata temu. Dobrze leżały na stopie, świetnie współgrały z resztą garderoby. Pierwszy problem pojawił się po dwóch latach: szmaciana wkładka w środku butów nie wytrzymała kontaktu z gołą stopą latem i nadawała się do totalnego odświeżenia. Wraz z tym zaczął się przecierać materiał na wierzchu espadryli, w miejscu, gdzie miałam duży palec 🙂 Nie chciałam jednak pozbywać się tych butów, tylko postanowiłam je nareperować. Wyszło całkiem nieźle! Oto mój sposób na to, jak odświeżyć espadryle.

 

jak naprawić buty

 

Potrzebne materiały:

 

  • espadryle
  • farba do tkanin, jeśli chcesz również zmienić kolor obuwia
  • aplikacje do ubrań (można kupić w pasmanterii prasowanki, które przymocujesz do butów za pomocą żelazka) albo tkanina, z której wytniesz wybrane wzory (w moim wypadku to ręcznik kuchenny – użyłam go raz i odłożyłam, bo w ogóle nie wchłaniał wody)
  • nowe wkładki – do kupienia u szewca albo w punktach typu Cezar, gdzie jest też dorabianie kluczy, pieczątek itd.
  • klej szewski
  • igła z nicią – jeśli użyjesz prasowanek, to nie będziesz potrzebować igły i nici

 

Jak odświeżyć espadryle: krok po kroku

 

Jeśli podobnie jak ja musisz wymienić wkładkę w butach, najpierw oderwij od nich starą.  Nową posmaruj klejem szewskim i włóż do środka. Przetrzymaj chwilę, aż klej chwyci.

 

jak pozbyć się zapachu w butach

 

Teraz pomaluj buty na wybrany kolor. Postępuj zgodnie z instrukcją na opakowaniu farby do tkanin.

 

naprawa obuwia w domu

 

Póki farba schnie, zajmij się aplikacjami. Jeśli używasz prasowanek, wystarczy, że rozplanujesz, w którym miejscu je umieścisz. Jeśli natomiast używasz własnych aplikacji, wytnij z tkaniny odpowiednie wzorki.

 

aplikacje na butach diy

 

Następnie aplikacje przyszyj. W wypadku prasowanej, przed użyciem żelazka włóż do środka butów jakieś ręczniki – łatwiej będzie zaprasować aplikację na równej powierzchni.

 

jak odświeżyć buty

 

Aby brzegi wyciętych przez Ciebie wzorków się nie „sypały”, zaimpregnuj aplikację woskiem pszczelim. Zrób to tak: zetrzyj wosk na tarce, połóż wiórki na brzegach aplikacji, na to kartkę papieru i zaprasuj gorącym żelazkiem.

 

jak odświeżyć espadryle

 

I po wszystkim! Zostaw buty na noc, by wyschły, a rankiem możesz śmiało zakładać stare espadryle w nowym wydaniu! 🙂

 

Jeśli uważasz, że warto się podzielić tę instrukcją ze znajomymi – śmiało udostępnij link do tego wpisu. 

 

Lubisz przeróbki i upcyklingowe DIY? Koniecznie dołącz do listy subskrybentów bloga. Na powitanie otrzymasz bezpłatnego ebooka z trzema pomysłami na szybkie „coś z niczego”, a od czasu do czasu na Twojego maila będą przychodziły również inne pomysły na DIY, które nigdy nie ukażą się na blogu. Stopkę subskrypcji znajdziesz nieco wyżej, w kolumnie po prawej stronie. Zapraszam Cię też do mojej grupy na Facebooku. Grupa nazywa się „Daję rzeczom drugie życie” (kliknij tutaj) i skupia miłośników upcyklingu.

 

 

  • Super! Gdzie mozna nabyć wosk pszczeli…?

    • Jeśli jesteś z Warszawy, to polecam bazarek pod Halą Mirowską. Wysyłkowo znajdziesz na allegro – sporo pszczelarzy sprzedaje tam wosk 🙂

  • Ale one wcześniej nie wyglądały tak źle 🙂

    • Niestety, była dziura 🙂 Duży palec wynurzał się przy każdym kroku 😉

  • W swoich ulubionych butach skórzanych a’la sztyblety miałam lekko starte przody, ale szewc mi to ładnie pociągnął gumą za ok. 40 zł (usługa ekspresowa w 3 h) i noszę dalej. Za to baleriny też skórzane z Ryłko obtarła mi się lakierowana powierzchnia i naprawiono ją w ramach „płatnej reklamacji” też za ok. 40 zł. Przy czym dodatkowo wymieniono mi jeszcze wkładki wewnątrz butów 😉

    • Ja kupuję teraz tylko skórzane bo szewc nie chciał naprawiać „butów z papieru” – ale lepiej a tym wyszłam. Zamiast wymieć co sezon noszę kilka lat i tylko reperuję.

      • Ja powoli wymieniam wszystkie na skórzane (te espadryle to ostatnia para z gatunku tandetnych) 😀 Właśnie dlatego, że dłużej służą i nadają się do napraw.

  • jak zawsze mnie zainspirowałaś 🙂 niestety jestem na etapie usuwania na stałe z repertuaru butów chińskich tandet… i nie wiem, czy naprawianie ich coś da – co zaszyję, co załatam, to od nowa coś się dzieje… :/ a jeszcze z 4 pary chinków mi zostały w szafie

    • To tak jak ja 😀 To ostatnia para tandety, jaka mi została. Ale i tak, niech się trzymają najdłużej jak się da 😀

  • a jakby brzeg aplikacji nadpalić tak, jak się podpala końcówkę uciętej wstążki? 😉

    • Też można, ale tylko w wypadku tkanin syntetycznych. Z bawełną to nie przejdzie 🙂

  • Zacisze Lenki

    Czy buty nie farbują np. w deszczowe dni?

    • Jeśli pomaluje się farbami do tkanin, to nie pofarbują 🙂 Tego rodzaju farby wytrzymują pranie 🙂

  • Igomama

    Świetny pomysł. Mam ten sam rozmiar stopy co Ty i również straszny problem z zakupem butów, więc jak już trafię na takie, które mi odpowiadają – to noszę „do upadłego”. Tak jak Ty.

    • Oooo, to się rozumiemy 😀

    • Izabela K.

      U mnie tak samo, buty na obcasie kupuję nawet w rozmiarze 34, więc każda dobra para, która w dodatku mi się podoba, jest na wagę złota.

  • Bardzo przydatne instrukcje, tym bardziej że obecnie często kupuje się buty na jeden sezon, po czym lądują w koszu…
    Sama jeszcze nie próbowałam w żaden sposób odnawiać butów, ale zazwyczaj podniszczone buty oddaję do szewca, nawet jeśli słyszę od innych że nie warto i lepiej kupić nowe. Mam jedną parę półbutów, które noszę już od 9 lat, jeszcze się nie rozpadły, więc mam nadzieję, że wytrzymają jeszcze tę nadchodzącą jesień 😉

    • W niektórych miastach działają punkty, w których odnawia się nawet baaardzo beznadziejne przypadki. Fajne inicjatywy i dobre miejsca na odnowienie swoich butów i wydłużeniem im życia. Do szewca też zanoszę, ale raczej skórzane, renowacji takich szmacianych nie każdy szewc chce się podjąć.

  • Izabela K.

    Akurat dzisiaj wyciągnęłam z zakamarków szafy jesienne buty i okazało się, że jedne z botków całkiem się popsuły – zdarty obcas, odklejona wkładka, rozerwany pasek, jedyna rada rodzicielki na ich widok to „wyrzuć, kup nowe”. A to przecież moje ulubione i skórzane 🙂 Wkładkę podkleiłam, paski udało się zszyć (prawie nie widać!) a obcasem zajmie się szewc. Chyba zaoszczędziłam jakieś 150zł 😀
    Twoja metamorfoza wyszła świetnie, mam letnie koturny którym zdarł się korek z obcasa, chyba też obciągnę je materiałem dla uratowania. Albo sznurkiem, będą espadryle 🙂

    • Oł jeah! Gratuluję! Pokaż jak wyszło 🙂