ekologia

Norwegowie są szczęśliwi. Co ma do tego ekologia?

18 kwietnia 2017
Norwegowie są szczęśliwi

Za najszczęśliwszy naród na świecie od lat uważani byli Duńczycy (to ci od modnego ostatniej zimy pojęcia hygge). Ale w 2017 roku spadli na drugie miejsce. Według World Happiness Report to Norwegowie są najbardziej zadowoleni ze swojego życia. Jaki to ma związek z ekologią? 

 

Według autorów tegorocznego World Happiness Report, szczęście Norwegów wynika z równowagi między dobrobytem, a kapitałem społecznym. Gwarancja praw człowieka, zaufanie do rządu i współobywateli, zdrowa gospodarka i niski poziom nierówności, którymi mogą się pochwalić Skandynawowie – to powody, dzięki którym odczuwają satysfakcję ze swojego życia. Ale w to życie trwale jest wpisana ekologia.

 

– Gdy Norweg ma z czymś problem, czuje się zmęczony albo po prostu chce pobyć sam na sam ze swoimi myślami, to idzie na spacer. Długą pieszą i samotną wędrówkę. To rodzaj medytacji na świeżym powietrzu – opowiadał Sven, którego poznałam w norweskim Bergen. Dodawał też, że kontakt z naturą daje poczucie spełnienia. Nie jest to jednak romantyczny zachwyt nad przyrodą, tylko bardzo pragmatyczne i partnerskie podejście do środowiska. Według Norwegów natura powinna służyć człowiekowi, ale żeby służyła, człowiek musi rozumieć jej język i spełniać „zachcianki”, bo inaczej natura się zbuntuje. Więc dbają o środowisko – pod tym względem Norwegia od paru dekad jest w czołówce rankingu najbardziej eko-państw. 

 

Norwegia fiordy

 

Kraj nieprzyjazny śmieciom

 

To się stało w 1999 roku. Norwegia wprowadziła regulacje odnośnie zbiórki i utylizacji zużytego sprzętu elektronicznego i stała się tym samym pierwszym krajem na świecie, który podjął się tego tematu. Pięć lat później, czyli w 2004 roku, zebrano 102 tys. ton elektrośmieci, czyli około 30 kilo na mieszkańca. Trzydzieści kilogramów! W Polsce w tym momencie – tak na marginesie – zbiera się pięć! 

 

Norwegia w ogóle jest mistrzem, jeśli chodzi o zbiórkę i odzysk odpadów. Dwa lata temu wynik ten był na poziomie 70 procent (w Polsce wówczas recyklingowano 26 procent śmieci). Dziś Norwegowie stawiają sobie za cel odzysk 80 procent śmieci, a u nas coraz częściej mówi się, że nie damy rady w 2020 roku osiągnąć 50 procent, do których obliguje nas Unia Europejska. W Norwegii na wysypiska trafia 10 procent śmieci, w Polsce – kilkadziesiąt. Widać różnicę w podejściu, prawda?

 

Norwegia miasto

 

Mają „zieloną” energię

 

Ale nie tylko o śmieci chodzi. Wiecie, że w Norwegii niemal całość energii elektrycznej pochodzi ze źródeł odnawialnych? Bogaty w górskie rzeki i potoki kraj stawia głównie na elektrownie wodne, ale wietrzny klimat sprzyja również budowie farm wiatrowych. Dlaczego to jest takie ważne? Bo w przeciwieństwie do paliw kopalnych, zasoby „zielonej” energii się nie kończą. Gdy zapasy ropy, gazu i węgla się wyczerpią (co ma nastąpić jeszcze w tym wieku), Norwegowie nie odczują kryzysu energetycznego tak bardzo jak inne kraje. To daje poczucie stabilności i pewności jutra. Nic dziwnego więc, że Norwegowie są szczęśliwi 🙂

 

Norwegia przyroda

 

Chronią lasy

 

Norwegia dba o środowisko nie tylko u siebie. Od lat Norweska Organizacja Ochrony Lasów Deszczowych prowadzi kampanię edukacyjną, dzięki której część producentów kosmetyków i żywności zrezygnowała ze stosowania w swoich wyrobach oleju palmowego. Produkcja tego oleju prowadzi bowiem do wycinki lasów deszczowych i wymierania zagrożonych gatunków roślin i zwierząt. Ale to nie wszystko. Organizacja wywalczyła również wprowadzenie regulacji – na ich mocy rządowe kontrakty nie będą przyznawane firmom, działalność których bezpośrednio lub pośrednio przyczynia się do wycinania lasów deszczowych. Nie będzie można tez kupić drewna z drzew tropikalnych.

 

Norwegia podróż

 

Zrównoważona turystyka

 

Piękno dziewiczej natury co roku przyciąga do Norwegii tłumy turystów. A masowa turystyka prowadzi zwykle do niszczenia środowiska. No, chyba że to turystyka zrównoważona. W 2013 roku Norwegia jako jeden z pierwszych krajów na świecie spełnił standardy zrównoważonego rozwoju, opracowane przez Światową Organizację Turystyki. To oznacza, że kraj będzie dbał o promocję turystyczną swoich regionów, zapraszał do odwiedzania, ale przy tym będzie minimalizował szkody dla otoczenia. Na przykład, statki rejsowe, z pokładów których turyści oglądają fiordy, mają stosować paliwa alternatywne.

 

Po opublikowaniu tegorocznego raportu szczęścia, zapytano Norwegów, co o tym sądzą. Wyrazili oni nadzieję, że w ich ślady pójdą również inne państwa. Nie tylko pod względem zadowolenia mieszkańców ze swojego życia, ale również rozwoju gospodarki, zaufania do współziomków i eliminowania nierówności społecznych. Ale też ochrony przyrody.

 

Spodobał Wam się wpis? Nie wahajcie się udostępnić go znajomym, niech też dowiedzą się, dlaczego Norwegowie są szczęśliwi i zobaczą norweskie widoki. 

 

 

  • Ewa Grzegorzyca

    A jednocześnie jest to kraj, który zabija więcej wielorybów niż Japonia i Islandia razem wzięte. 🙁

    • Niestety, to prawda, mają wieloryby na sumieniu. Ale w którym kraju się nie poluje? 🙁

      • Na pewno jednak mamy się na kim wzorować (poza tymi wielorybami). Na dodatek w 2019 roku z centrum Oslo mają całkowicie zniknąć samochody. U nas chyba nigdy nie doczekamy takiej ekorewolucji.

        • A no właśnie, o tych samochodach zapomniałam. Kolejny punkt dla Norwegów.

  • Joanna Kowalik

    Szczerze, to dobił mnie ten artykuł. Pokazuje, jak strasznie daleko jesteśmy w temacie ekologii, recyklingu, dbałości o własny kraj. Smutne. Zewsząd widzę zdziwienie i niezrozumienie, wyśmiewanie nawet, kiedy np. w sklepie nie biorę jednorazówek. Jasne jest, że człowiek się szybko do wygody przyzwyczaja. Ale przykre, że widzi tylko koniec własnego nosa, nie myśli o przyszłych pokoleniach i jaką stertę śmieci im zostawi.

    • Co ciekawe: jedna z pierwszych na świecie elektrowni wiatrowych powstała w Polsce, to było na początku XIX wieku. W Norwegii wtedy nawet nikt o tym nie myślał. No, i tak to się zmieniło przez ostatnie 200 lat :/

  • Marta Roszak

    Jest do czego aspirować! Nigdzie nie jest idealnie, ale Norwegia powinna być wzorem dla innych państw. Niestety w PL jeszcze bardzo długa, kręta i wyboista droga ku zmianie mentalności …

    • Zdecydowanie. Mają sporo rozwiązań, z których warto brać przykład!

  • Wyjście na spacer, żeby się zrelaksować jest świetnym pomysłem. U mnie niestety wiąże się to z wdychaniem spalin i innych szkodliwych substancji. Ciągle jest niska świadomość wpływu codziennych czynności na stan środowiska. Przecież INNI palą śmieciami to ja też będę, INNI biorą jednorazówki, to ja też będę…

    • nanowosmieci

      A no właśnie. A zauważyłaś, że jak spadła teraz temperatura, to znowu zaczęło śmierdzieć, bo ludzie (czym popadnie) palą w piecach? :/

    • A no właśnie. A zauważyłaś, że jak spadła teraz temperatura, to znowu zaczęło śmierdzieć, bo ludzie (czym popadnie) palą w piecach? :/

  • Ten post utwierdził mnie w przekonaniu, że Norwegia to najlepsze miejsce, w którym warto mieszkać.

  • Bardzo chciałabym, żeby w naszym kraju podchodzono do ochrony środowiska tak, jak w Norwegii – choć nie mogę powiedzieć, że nie ulega to zmianie na lepsze. To, co podoba mi się w Skandynawii, to też dbałość o to, aby działalność człowieka nie zaburzała naturalnego krajobrazu – tak nie ma miejsca na krzykliwe reklamy supermarketów na każdym rogu. Gdybym kiedykolwiek miała się wynosić z mojej ukochanej Polski to tylko tam. 🙂