ekologia

Zbiórki używanej odzieży: czy warto im zaufać?

25 listopada 2016
zbiórka ubrań

Widząc rozklejone na osiedlu ogłoszenia o zbiórce używanej odzieży dla osób potrzebujących, zastanawiacie się, kim są podmioty organizujące tę akcję i dokąd trafiają przekazane ubrania? Dzięki przesłanym przez Was ulotkom udało mi się ustalić to i owo.

 

Jakiś czas temu pod wpisem o faktach i mitach na temat kontenerów na odzież używaną rozszalała dyskusja na temat zbiórek ubrań. Pytaliście, czy te akcje są godne zaufania, co się dzieje dalej z przekazanymi ubraniami, i czy tego typu zbiórki używanej odzieży są zgodne z prawem. Przesyłaliście mi też ogłoszenia znalezione na Waszych osiedlach. Na ulotkach: data i miejsce zbiórki, w rogu logo fundacji. I hasła zachęcające do przekazania tekstyliów: „Biorąc udział w akcji, wspomożecie osoby potrzebujące”, „Celem akcji jest pomoc dzieciom”, „Podaruj trochę serca biednym!”, „Podziel się tym co masz!”. Pomóc więc? Nie tak szybko.

 

Zbiórka publiczna

 

Jak informuje portal organizacji pozarządowych ngo.pl, wszystkie ofiary w gotówce lub naturze, które idą na cele dobroczynne, są zbiórkami publicznymi. A wszystkie zbiórki publiczne muszą być zgłoszone do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Zgłoszenie jest rozpatrywane w ciągu 30 dni, po których organizacja otrzymuje zgodę lub odmowę na przeprowadzenie akcji. Wszystkie zgłoszone zbiórki można sprawdzić na stronie zbiorki.gov.plI zachęcam, by z wyszukiwarki na tej stronie korzystać za każdym razem, gdy w Wasze ręce trafi ulotka ze zbiórką. W ten sposób zweryfikujecie, czy za akcją stoi organizacja pozarządowa, i czy dopełniła ona obowiązku zgłoszenia zbiórki. Ze wszystkich ogłoszeń przesłanych przez Was tylko jedno – Fundacji Uśmiechu – było zgłoszone do Ministerstwa i widniało na stronie zbiorki.gov.pl.

 

Współpracują z firmami

 

Według ustawy zbiórki publiczne mogą przeprowadzać jedynie organizacje pożytku publicznego i komitety społeczne, a nie firmy prywatne. Dlatego w wyszukiwarce ministerstwa nie znajdziecie zgłoszeń od przedsiębiorców. A to właśnie firmom organizacje pozarządowe często powierzają przeprowadzenie zbiórek. Niektóre informują o tym otwarcie na swoich ulotkach (np. Fundacja Podaruj Nam Marzenia podaje nazwę i pełny adres takiej firmy).

 

Współpraca z zewnętrzną firmą rodzi jednak pewne niuanse – nie wszystkie bowiem dary rzeczowe są przekazywane podopiecznym fundacji.

 

Zebrana odzież jest sortowana: część jest sprzedawana, część przekazywana nieodpłatnie, część przerabiana na czyściwo przemysłowe – tłumaczy wspomniana już wcześniej Fundacja Uśmiechu, która do zbiórek angażuje zewnętrzny podmiot.

 

Fundacja Światełko dodaje też, że dzięki umowom sponsorskim pozyskują pieniądze na zakup rzeczy dla domów dziecka. Żadna z organizacji nie ujawnia jednak, jaki procent dochodów ze sprzedaży zebranych ubrań trafia na konto fundacji. Zasłaniają się umową handlową między nimi a zewnętrznymi firmami.

 

Ktoś się podszywa

 

Jakiś czas po tym, jak otrzymałam od Was ulotki, zobaczyłam ogłoszenie także na swojej bramie. Tradere – Centrum Pomocy Rodzinom Wielodzietnym zbierało odzież i zabawki. Prosiło o spakowanie tych rzeczy i wystawienie przed posesję określonego dnia. Szkopuł w tym, że fundacja ta nie jest aktywna od ładnych paru lat. Na jej stronie internetowej działa teraz (choć „działa” to za dużo powiedziane, raptem jest kilka wpisów) blog o pracy detektywów, telefony milczą, a maile wracają do nadawcy. Kto zatem pod logiem organizacji przeprowadza zbiórkę? Nie wiadomo. Podany na ulotce numer telefonu jest nieaktywny.

 

Nie mniej ciekawie sytuacja wyglądała z Fundacją Światełko. Gdy przesłałam do nich otrzymaną od Was ulotkę z prośbą o komentarz, to byli bardzo zdziwieni.

 

Z tę firmą nie współpracujemy od 3 miesięcy. Jest to bardzo dziwne, bo zbiórkę przeprowadzają bez naszej wiedzy i nie wiem, co robią z tę odzieżą. Nie odbierają od nas telefonu – odpowiedziała fundacja.

 

Zanim przekażesz ubrania

 

  • Na stronie zbiorka.gov.pl sprawdź, czy akcja została zgłoszona i uzyskała pozwolenie
  • Jeśli masz wątpliwości, zadzwoń do fundacji, której logo widnieje na ulotce (ale: nie dzwoń na numer podany na ulotce, bo to może być telefon do (nie)współpracującej z fundacją firmy)
  • Rozejrzyj się w okolicy, popytaj sąsiadów – może jest ktoś, komu będziesz mógł/mogła przekazać ubrania bezpośrednio. To mogą być domy samotnej matki, schroniska dla zwierząt albo potrzebujące rodziny
  • Może dasz tym ubraniom drugie życie? Na tej stronie masz mnóstwo przykładów upcyklingu tekstyliów.
  • Jakiś czas temu zebrałam kilka pomysłów na to, co można zrobić ze starymi ubraniami. Zerknij na wpis, może coś Cię zainspiruje.

 

Spodobał Ci się wpis? Podziel się nim ze znajomymi. Bardzo możliwe, że też będą zainteresowani tym tematem.

 

 

  • eV

    Łatwo zarobić na kimś, kto chce dobrze, chce pomóc. Ciekawy wpis, warto wiedzieć, gdzie szukać informacji o wiarygodności zbiórek, mimo że osobiście wolę kontenery o których pisałaś wcześniej.

    • To działa na bardzo podobnych zasadach. Mi jednak bardziej od faktu zarobku przeszkadza to, że ktoś datki wyłudza, podając w ulotkach nieprawdziwe informacje.

  • admiralette

    Osobiście wolę przeznaczyć kilka złotych rocznie na zbiórki, gdzie wiem jak zostaną rozdysponowane niż przekazywać ubrania. Mimo tego dobrze, że powstał taki post, bo ludzie będą wiedzieć więcej o takich akcjach, które nie zawsze są oficjalne.

  • Heh tez Ci zrobiłam fote, w październiku.. I nie zdołałam wysłać. Dobrze, że inni nie są tak opieszali. Dzięki za dochodzenie!

    • Podeślij w wolnej chwili, może z czasem rozbuduję ten wpis 😉

  • Ja mam jakiś dziwny dom, bo prawie nigdy nie trafiają o mnie ulotki o zbiórce 🙂 zostają kontenery na odzież używaną, a ubranka dziecięce trafiają do fundacji, która pomaga dzieciom 🙂

    • Jak to się dzieje? 😀 U mnie w ostatnim czasie jest regularny napływ ulotek. Kiedyś też ich nie było.

      • Mam cofnięte wejście od drogi i trzeba pod góreczke podejśc 5 metrów 😀 chyba się nie chce „ulotkowcom”. 😀

  • Marta

    Ja zwykle staram się przekazywać ubrania osobom potrzebującym. Jeśli nie znam nikogo takiego to kontaktuję się z Towarzystwem Przyjaciół Dzieci. Wiem, że w mojej miejscowości to Towarzystwo działa i ubrania nadające się dla dzieci są mile widziane. Część ubrań staram się też wykorzystywać dając im drugie życie. Czasem wystarczy coś obciąć, coś doszyć i bluzka czy spódniczka zostaje odmieniona 🙂