grafiki

Kłopotliwe odpady: jak sobie z nimi radzić. Bezpłatna grafika!

2 stycznia 2018
kłopotliwe odpady

Nie wszystkie śmieci można wyrzucać do kosza. Są wśród nich kłopotliwe odpady, wymagające specjalnego traktowania. Zerknij, czy masz je w domu. A potem pobierz bezpłatną grafikę, by wiedzieć, jak się pozbywać tego rodzaju odpadów. 

 

Mijając któregoś dnia osiedlową altankę śmietnikową, zauważyłam, że jest ona wypełniona rzeczami, które nie mają prawa tam się znaleźć. Meble i dziecięce zabawki zostały wyrzucone na zewnątrz przed terminem wywozu gabarytów. Przy okazji trafiły tam też opony samochodowe (widać, ktoś sprzątał piwnicę przed świętami). Brakowało tylko porozrzucanych dookoła przeterminowanych antybiotyków. 

 

kłopotliwe odpady gdzie wyrzucić

 

Może osoba, która w ten sposób pozbyła się zawartości swojej komórki lokatorskiej, zrobiła to z lenistwa. Podejrzewam jednak, że raczej z niewiedzy. Ludzie bardzo często nie mają pojęcia, jak obchodzić się z poszczególnymi rodzajami odpadów i zwyczajowo wszystko wynoszą na śmietnik. 

 

Niektórych śmieci nie wolno jednak zostawiać w altance ani wyrzucać do kontenera na odpady resztkowe (nazywane też zmieszanymi) – mogą one być niebezpieczne dla ludzi i środowiska. Baterie, świetlówki, meble, opony samochodowe, sprzęt elektroniczny, artykuły gospodarstwa domowego, ale też ubrania powinny być zagospodarowane w odpowiedni sposób. (Tutaj możesz przeczytać, dlaczego nie wolno tych śmieci wyrzucać do kosza).

 

Aby zawsze pamiętać, co się robi z odpadami kłopotliwymi, przygotowałam grafikę. Możecie ją pobrać, wydrukować i powiesić na klatce schodowej albo przy śmietniku. Zachęcam też do udostępniania tej grafiki – im więcej osób nauczy się prawidłowo obchodzić z odpadami, tym czyściej wszyscy będziemy mieli 🙂

 

KLIKNIJ I POBIERZ GRAFIKĘ

 

odpady kłopotliwe grafika

 

Polecam też inne grafiki. Możesz je wszystkie znaleźć TUTAJ i bezpłatnie pobrać. 

 

 

  • Bardzo przydatne! Problemem w mojej okolicy jest niestety niewielka dostępność miejsc, w których można pozbywać się „kłopotliwych” odpadów. Najgorzej jest chyba z ubraniami – mam kontener w pracy, ale większość tych mijanych po drodze wygląda, jakby nikt się nimi nie interesował…

    • Cholera, takie widoki bardzo zniechęcają do wrzucania rzeczy do kontenerów :/

  • Ruda

    Olx – świetne miejsce, aby sprzedać rzeczy, które odziedziczyliśmy np. po dziadkach. Mój dziadek był typem mechanika – w garażu znalazłam milion rzeczy, co do których nawet nie wiedziałam, czym są. Zidentyfikowałam i teraz sprzedaję, np. fartuch spawalniczy. Podobnie postępuję z rzeczami, które już nie są mi potrzebne – przeczytane książki, płyty których nie słucham, wózek dziecięcy czy łóżeczko. Sama też zanim coś mam kupić „nowego” – szukam najpierw na olx.
    Ubrania i buty natomiast oddaję. Nie tylko do kontenerów, ale również do teatru. Magazyny chętnie przyjmują różne, często dziwne ubrania. Kiedyś moja siostra kończyłam pracę (służby mundurowe) i musiała wykupić wszystkie części umundurowania – kilka zestawów. O ile koszule galowe dało się wciągnąć do codziennej garderoby, to większość ubrań była z naszywkami. W teatrze przyjęli z uśmiechem – 2 worki pozornych śmieci.
    Mam jeszcze ubrania ewidentnie zużyte, dziurawe, które zbieram, bo chcę uszyć paczworkową poduchę do spania dla psa – jeszcze nie wiem, jak to zrobię, ale materiał zbieram.

  • Hono

    Dopisała bym jeszcze sklepy charytatywne. W naszym kraju to mało popularne, ale np. we Wrocławiu na Wyszyńskiego jest jeden. Jestem w trakcie pakowania kartonu dla nich. Sama tam kupiłam dwie drewniane zabawki dla dziecka za 8zł w sumie.

    • Sklepom charytatywnym bardzo kibicuję, oby było ich jak najwięcej. Na grafice póki co nie umieszczałam – wciąż ich jednak za mało w Polsce :/

  • themomentsbyela.pl

    Z niektórymi odpadami rzeczywiście jest kłopot. Często przy zakupie nowych towarów jak opony czy nawet toner do drukarki sprzedawcy odmawiają przyjęcia starych do recyklingu. Ludzi warto uświadamiać bo wiele bezmyślnych zachowań spowodowanych jest niewiedzą.
    Męczę ludzi, że ubrania wrzuca się do kontenerów na odzież a nie do czarnych worków. Na szczęście u nas kontenery z odzieżą opróżniane są na bieżąco, ale niektóre osoby i tak wyrzucają z nich wszystko bo a nóż się coś znajdzie.

    Ze sprzedażą rzeczy na olx czy allegro też już nie jest tak prosto jak kilka lat temu, ostatnio próbowałam sprzedać książki i dla niewielu udało się znaleźć nowych właścicieli.

    • Oj tak, niestety niewiedza jest bardzo powszechna.
      A co do odsprzedaży, to wiem z własnego doświadczenia, że najlepiej schodzą nowości książkowe – jak przeczytasz świeżo po premierze i puszczasz dalej w obieg. Kilkuletnie pozycje średnio już kogo interesują, chyba że to białe kruki.