fbpx
Menu
podcasty

„Szkło, plastik, metal… – co jest bardziej eko?”. Marta Krawczyk o plusach i minusach różnych opakowań

co jest bardziej eko

 

Nie zliczę ile razy zostałam już zapytana o to, które opakowanie jest bardziej eko i zero waste. Szklane słoiki? Puszki? Biodegradowalne tacki? Tak zwane kartony do płynnej żywności? A może jednak plastikowe butelki? Zaprosiłam do podcastu Martę Krawczyk, która zawodowo zajmuje się opakowaniami w kontekście ich przydatności do recyklingu – posłuchajcie lub przeczytajcie naszą rozmowę. Niejedno Was w niej zaskoczy!

 

 

Podcastu możesz odsłuchać również w swojej ulubionej aplikacji podcastowej, jak Spotify, Podcasty Google, Apple Podcasts itd. Wyszukaj go pod nazwą CO W TYM KOSZU i koniecznie zasubskrybuj! Zapraszam Cię też do obserwowania mojego kanału na Youtube.

 

Ten podcast powstaje dzięki społeczności. Jeśli chcesz wesprzeć moją pracę nad kolejnymi odcinkami „Co w tym koszyku?”, zostań moim Patronem lub moją Matronką na patronite.pl/nanowosmieci

 

***

 

A może wolisz przeczytać treść podcastu? Poniżej znajdziesz transkrypcję nagrania.

 

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Idziemy na zakupy, stajemy w sklepie przed półką z produktami i zaczynamy się zastanawiać: kupić sok w szklanej butelce, a może plastikowej albo w tak zwanym kartonie do płynnej żywności? Które opakowanie jest bardziej eko? Dla wielu taki dylemat nie jest hipotetyczny, ale całkiem realny. Dlatego do dzisiejszej rozmowy zaprosiłam Martę Krawczyk. Jeśli starasz się być świadomym konsumentem i zastanawiasz się nad zaletami i wadami poszczególnych opakowań – plastikowych, szklanych, biodegradowalnych, metalowych i wielomateriałowych – pozostań na linii.

 

Julia Wizowska: Cześć, Marta.

 

Marta Krawczyk: Cześć, Julia. Nazywam się Marta Krawczyk. Zawodowo jestem związana z opakowaniami od już prawie dziewięciu lat. Pracuję w Rekopol Organizacja Odzysku Opakowań. Wcześniej troszeczkę pracowałam w administracji. To, czym teraz się zajmuję, to głównie opakowania w kontekście przydatności ich do recyklingu.

 

Julia: I właśnie temat opakowań chciałabym dzisiaj poruszyć, bo rozgrzewa on bardzo dużo emocji. Nie zliczę już, ile razy dostałam pytania od czytelników, słuchaczy podcastu i na blogu w komentarzach: które opakowanie jest bardziej eko? Zawsze mam wtedy taki stupor i mam ochotę odpowiedzieć: „No to zależy…” albo „To jest skomplikowane”.

 

Marta: Taka decyzja podejmowana jest przez producenta, ponieważ on bierze pod uwagę, jak daleko jego produkty są transportowane (tutaj często jest liczony ślad węglowy dla opakowań), czy produkt jest dystrybułowany lokalnie i producent może sobie pozwolić na przykład na szklane opakowania zwrotne, czy te opakowania są dystrybułowane na całą Europę i wtedy wybiera się warianty najlżejsze, żeby jak najmniej paliwa zużywać na przewiezienie tych produktów razem z opakowaniem.

My bardziej się posługujemy określeniem opakowania zrównoważone. To są takie, które przede wszystkim nadają się do recyklingu. Przedsiębiorcy wprowadzający produkty w opakowaniach na rynek mają narzucane cele recyklingu. Jeżeli opakowanie się nie nadaje do recyklingu, to te cele muszą być realizowane w danym materiale innymi rodzajami opakowań niż tego konkretnego producenta. Dlatego ta przydatność do recyklingu jest tak szalenie istotna.

Natomiast tę decyzję podejmuje producent. On ma najwięcej informacji na temat wymagań swojego produktu, jego daty trwałości, jego parametrów fizycznych, sposobu przechowywania (czy to musi być lodówka, czy to jest półka, czy to jest okres przydatności trzy dni, sześć miesięcy). Konsument tak naprawdę może korzystać tylko z tego, co już na półce widzi i to tak naprawdę nie on powinien podejmować decyzję co do tego, co jest bardziej ekologiczne.

 

Julia: Mam też takie wrażenie, że w środowiskach zero waste’owych bardzo promuje się szklane opakowania jako takie najbardziej eko.

 

Marta: To zależy. Jeżeli będziemy robić wodę w butelkach zwrotnych lokalnie, to butelka zwrotna szklana obliczona na około dwadzieścia rotacji będzie najkorzystniejszym na przykład w kontekście LCA opakowaniem. A już ta sama butelka szklana jednorazowa w LCA będzie na dużo niższej pozycji niż butelka plastikowa.

Więc analizując po kolei: butelka szklana. Przede wszystkim jej minusem jest to, że jest ciężka, proces produkcji szkła w hucie jest bardzo energochłonny i szkło jako kruszywo pierwotne jest surowcem nieodnawialnym. Dzisiaj huty szkła mogą dodawać nawet do dziewięćdziesięciu kilku procent stłuczki szklanej i w zasadzie już do niektórych tylko produktów produkuje się szkło takie zupełnie z oryginału. W większości jest dodawana ta stłuczka szklana, więc energochłonność jest w zależności od tego procentu pomniejszana.

Kiedy dodajemy stłuczkę szklaną, to zupełnie się nam zmienia pozycja tej butelki. Konsument nie wie, jaki procent udziału stłuczki szklanej jest w danej butelce: czy 5%, czy 90%. Średnio 30-40 % to jest taki standard.

 

Ten podcast powstaje dzięki osobom, które wspierają mnie w serwisie Patronite. To właśnie jedna z Matronek zasugerowała temat dzisiejszego odcinka. Przed wywiadem poprosiłam Patronów i Matronki o podsyłanie w naszej tajnej grupie facebookowej ich własnych pytań odnośnie wyboru opakowań. Te pytania zadałam Marcie w trakcie wywiadu.

 

Julia: Od czego to zależy, że niektórzy producenci wybierają sobie, czy butelki są zwrotne, czy nie?

Marta: To zależy od ich zasobności, możliwości technologicznych, od tego, co to jest za napój, jak daleko on jest dystrybułowany. Butelka zwrotna najbardziej się opłaca browarom, bo proces oczyszczenia takiej butelki jest tańszy niż kupowanie nowej butelki. Natomiast musimy pamiętać, że trzeba stworzyć cały łańcuch logistyczny dla takiej butelki. Browarom w Polsce to się udaje. One mają taki typ porozumienia między sobą, że te butelki jeżdżą pomiędzy browarami.

Był taki czas, że mniejsze browary odchodziły od butelek zwrotnych z uwagi na reklamacje konsumentów. Dlatego że niestety mamy bardzo brzydki zwyczaj traktowania butelek jako śmietniczki na balkonach podczas imprez. Nie tylko podczas imprez w kuchni, na balkonach, ale także na bulwarach. O ile papierosy, popiół są widoczne i da się je zobaczyć na takiej kontroli jakości, o tyle problem jest z foliami z papierosów, które często konsumenci wpychają do butelek i to nie wychodzi na jakości, a wychodzi w reklamacjach od konsumentów. Ktoś pije piwo, a nagle folia wystaje z butelki. Niektóre browary poodchodziły od butelek zwrotnych ze względu na niską świadomość i niski, że tak powiem, sposób konsumpcji przez konsumentów.

 

Julia: A jakie zalety ma szklana butelka?

 

Marta: Jej absolutnym plusem jest to, że jest neutralna pod względem chemicznym. Może być wykorzystywana wielokrotnie jako butelka zwrotna, wyłącznie będąc poddawana procesom mycia i dezynfekcji. Jako butelka jednorazowa jest marnowanym surowcem, kiedy nie trafi w stu procentach do recyklingu. Jeżeli jakiś konsument wyrzuci ją do pojemnika czarnego, wtedy można powiedzieć, że surowiec jest zmarnowany i wtedy to nie będzie najlepsze rozwiązanie. Już z czarnego worka nie pójdzie do recyklingu.

 

Julia: Jeżeli dobrze Cię rozumiem: gdy sięgamy po szklane opakowanie, to w pierwszej kolejności zwracamy uwagę na to, czy to jest szkło zwrotne. Jeżeli nawet to nie jest zwrotne, to powinniśmy wrzucić do odpowiedniego pojemnika, jakim jest pojemnik na szkło.

 

Marta: Tak, to jest obligatoryjne. Jeżeli nie będziemy tego robić, to trochę marnujemy surowiec.

 

Julia: Nie ma znaczenia, czy to jest szkło po kosmetykach, czy to jest szkło po spożywczych produktach?

 

Marta: Nie ma.

 

Julia: Lżejszym opakowaniem jest opakowanie z tworzywa sztucznego.

 

Marta: W zależności od tego, co pakujemy, to taki rodzaj tworzywa będziemy stosować. W stu procentach nadają się do recyklingu butelki PET: bezbarwne, niebieskie, zielone. One do procesów recyklingu trafią, jeżeli je posegregujemy odpowiednio.

Z opakowań na napoje także stosuje się butelkę HDPE, to jest na mleko albo na soki. To są takie matowe, mogą być transparentne. W Polsce nie są zbyt popularne jako pojemniki na soki, ale na przykład na mleko takie białe takie pojemniki z HDPE są.

 

Julia: Takie bardzo charakterystyczne z rączką, prawda?

 

Marta: Tak, zgadza się. I to są opakowania, które się świetnie do recyklingu nadają, też są lekkie i też zapewniają dobrą trwałość produktu.

Butelki z PET w trzech kolorach, tak jak powiedziałam, także nadają się do recyklingu. Natomiast to nie są butelki bardzo trwałe, dlatego nie używa się ich ponownie. One są wyłącznie do jednorazowego użytku. Napoje w nich zawarte mają swoją określoną przydatność do spożycia.

Jeżeli są pakowane soki, to czasami stosuje się blokery i to powoduje, że już jest problem z recyklingiem tych opakowań. Konsument nie rozróżni, które opakowania zawierają blokery.

 

Julia: Co to są te blokery? Jak to fizycznie w ogóle wygląda, żeby to jakoś sobie zobrazować?

 

Marta: Nie da się. To jest zupełnie niewidoczna zupełnie, która pozwala na nieprzenikanie światła UV i zapewnia wydłużenie trwałości produktu, najczęściej stosowana na sokach. To tylko zobaczy recykler w swoim laboratorium, kiedy dokonuje wyprażania materiału. Niestety, takie opakowania, które zawierają blokery, z recyklingu będą odrzucane.

Tak samo jak butelki PET nietransparentne, czyli ketchup, napoje energetyczne, kosmetyki w kolorowym PET czy środki chemiczne. Nietransparentny, czyli zupełnie przez niego nie przenika światło, nie widzimy, co jest w środku. Takie butelki także z recyklingu są odrzucane.

 

Julia: A jeżeli mamy przezroczystą butelkę PET, ale kolorową i po kosmetyku? Widziałam nawet takie szampony z różowego PET.

 

Marta: To się sortuje na sorterach tzw. pet miks. Są odbiorcy tego materiału, ale bardziej to idzie na eksport, do zastosowań trudnych dla mnie do określenia, bo recyklerzy, z którymi współpracujemy, nie stosują takiego płatka w miksie do swoich produktów określonych według specyfikacji.

 

Julia: PET nie jest równy Petowi, możemy powiedzieć.

 

Marta: Tak, zdecydowanie, PET nie jest równy Petowi. Szczególnie że te kosmetyki – szampon, żel pod prysznic – często mają bardzo duże powierzchnie etykiet. Aby one nie schodziły pod prysznicem, są przyklejone na tyle silnym klejem, że w procesie produkcji płatka tworzy się tzw. płatek z etykietą i to jest już w ogóle bardzo niskiej kategorii materiał.

Natomiast mamy też PET w słoiczkach na krem. Na przykład aloes kosmetyczny jest sprzedawany w takich bardzo krystalicznych opakowaniach. To jest tak zwany PET-G, wygląda jak szkło, bardzo ładnie się błyszczy. Ale jest zupełnie nieprzydatny do recyklingu. 

 

Pytanie od Patronów i Matronek.

 

Julia: Mówiłaś o kolorach butelek PET, które nadają się do recyklingu. Czy podobne kolory dotyczą również szklanych butelek, czy w przypadku szkła to nie ma zupełnie żadnego znaczenia?

 

Marta: Główny strumień szkła do recyklingu to: bursztynowy, czyli ten brązowy oranż, zieleń i bezbarwny. Inne kolory szkła są niemile widziane. Dopóki jest ich bardzo mało, nie jest to problem. One się gdzieś tam w strumieniu znajdują i w mniejszy sposób wpływają na barwę produktu. Natomiast gdyby jakiś duży producent nagle wymyślił wprowadzenie na rynek butelki niebieskiej, to tak, byłby to bardzo duży problem i butelka byłaby wysoce nieoczekiwana.

 

Julia: Wracając jeszcze do tworzyw sztucznych, jakie są plusy oprócz tego, że są lekkie?

 

Marta: O, plusów jest bardzo dużo. To, że są lekkie, to, że mogą być wytwarzane u producenta napoju. Producent napoju kupuje samą preformę i sam ma technologię do wydmuchu tej butelki, czyli jest bardzo optymalny łańcuch dostaw, jeśli chodzi o zakup opakowania.  A więc jest kwestia logistyki i transportu.

Druga rzecz to są parametry fizyczne i bardzo dobra współpraca opakowania z zawartością. Trzecia rzecz, one są bardzo ładne i bardzo dobrze się sprzedają. Niesamowita mnogość form i kolorów. I nadają się do recyklingu (te, które się nadają).

Natomiast pamiętajmy, że to są opakowania polimerowe. Polimery nie są stabilne, ulegają defragmentacji, więc te opakowania możemy tylko kilkukrotnie poddać recyklingowi. Zawsze na końcu gdzieś będzie odzysk energetyczny. Wytwarzamy je z ropy naftowej, więc surowca nieodnawialnego.

 

Julia: A co myślisz o takim pomyśle, żeby przerabiać butelki PET na polary?

 

Marta: To jest tak zwany downcycling. Tworzymy produkt, który jest niższej kategorii użytkowej. Jeżeli to nie jest strumień wysokiej jakości, czyli nie możemy go zastosować ponownie do opakowań do kontaktu z żywnością, to możemy robić z tego tekstylia. Chociaż jak wiemy wszyscy, dzisiaj już tekstylia typu polary są kontrowersyjne o tyle, że wydzielają mikrowłókna. Z punktu widzenia całej gospodarki to nie jest optymalny sposób zagospodarowania bardzo dużego strumienia, bo rynek polarów nie jest bez dna i nie kupujemy codziennie pięciu polarów, tylko jeden na kilka lat.

 

Julia: Gdy mówimy o tworzywach, wkracza całe na biało tworzywo biodegradowalne i kompostowalne. Mam wrażenie, że to jest hit ostatnich lat, jeżeli chodzi o produkcję opakowań i komunikację do konsumentów co do ekologiczności opakowań.

 

Marta: Hitowość, o której mówisz, troszeczkę zaczyna wygasać. W niektórych krajach zaczynają nie być tak do końca pozytywnie postrzegane. Recyklerzy tworzyw sztucznych tradycyjnych widzą je jako straszne zło, które zostało wprowadzone do branży opakowaniowej, dlatego że konsumenci to wrzucają do pojemników na tworzywa sztuczne. Nie zawsze one są prawidłowo rozsortowane na sortowni i trafiają do recyklerów, powodując duże problemy i zaburzanie procesów recyklingu.

To, gdzie my widzimy, że tworzywa kompostowalne nadają się świetnie, to są worki na odpady bio. Tam rzeczywiście mogą być stosowane, dlatego że folia cienka dość dobrze kompostuje w kompostowniach. Jest dużo szybszy ten proces niż grubych opakowań sztywnych kompostowalnych, które są problematyczne dla zbiórki i dla procesów sortowania. Te opakowania sztywne typu opakowania na ciasto, do cateringu – każde ma inaczej zaprojektowany proces rozkładu. Niektóre są szybsze, niektóre wolniejsze. Konsument tego nie wie.

Więc jeżeli możemy w ogóle nie używać opakowań jednorazowych, to dobrze by było, żebyśmy faktycznie ich unikali. Jako zło konieczne możemy, natomiast pamiętajmy o sprawdzeniu, czy możemy w danej gminie opakowanie kompostowalne wrzucić do brązowego pojemnika, czy musimy do czarnego. Losy takich kompostowalnych opakowań w czarnym pojemniku są bliżej niepoznane. One się rozłożą, ale my nie jesteśmy w stanie przewidzieć, w jakim czasie, dlatego że nie jesteśmy w stanie zaprojektować laboratoryjnie takich warunków powtarzalnych, jakie panują na składowisku odpadów. Najczęściej będzie to też odzysk energetyczny.

 

Julia: A jak jesteśmy na przykład firmą cateringową i mamy do dyspozycji tacki z tradycyjnego plastiku i z biodegradowalnego, po które lepiej sięgnąć?

 

Marta: Wydaje mi się, że dobrym rozwiązaniem byłyby tutaj tacki polipropylenowe z jasnego materiału, które się super nadają do recyklingu, są bardzo oczekiwanym materiałem, dobrze się sprawują. Natomiast tacka kompostowalna po pierwsze jest droższa, po drugie też nie jest wytwarzana lokalnie w Polsce – łańcuch dostaw poszczególnych surowców do wytworzenia takiego opakowania też okrąża świat. Więc można powiedzieć, że polipropylen jest tutaj dosyć fajnym rozwiązaniem i może być z powodzeniem stosowany, pod warunkiem, że sprawdziliśmy, czy na pewno musimy skorzystać z opakowania jednorazowego i w żaden sposób nie jesteśmy w stanie zastosować opakowania zwrotnego z jakiegokolwiek innego materiału, bo to jest zawsze wariant najkorzystniejszy środowiskowo.

 

Julia: Dobra, to mam jeszcze dwa rodzaje opakowań w głowie. Jeżeli chodzi o napoje to na przykład puszka. Jakie są plusy i minusy takiego opakowania?

 

Marta: Puszka jest bardzo dobra dla producentów, którzy wysyłają swoje towary do różnych zakątków świata, bo się świetnie sprawdza w transporcie, jest ultra lekka. Wartość aluminium jest o tyle wysoka, że pozwala na wysokie poziomy odzyskania tego materiału. W Polsce wydaje nam się, że to będzie blisko 80%, może nawet więcej. Puszka jest tutaj dobrym materiałem.

Puszka jest produkowana z blachy, która jest robiona z recyklingu. Natomiast to pierwotne pozyskanie surowców, rudy, ma wysoki koszt środowiskowy. Tak samo jak szkła, nie przetapia się go w niskich temperaturach, tylko to są duże zakłady, dosyć scentralizowane, więc te odpady też transportowane są na dosyć duże odległości, żeby ten recykling wykonać. I później z powrotem już gotowa blacha jedzie do poszczególnych krajów, na przykład do Polski z powrotem i w Polsce już zakłady produkują taką puszkę z gotowej blachy.

 

Julia: Pytanie od patronów i matronek. Jeżeli mam do wyboru napój w puszce czy w szkle, co mogę wybrać?

 

Marta: Oba materiały są materiałami permanentnymi, które się idealnie nadają do recyklingu, więc to zależy, gdzie ten materiał będziesz nieść, jak daleko, czy masz możliwość posegregowania.

Szkło o tyle się minimalnie wybija, że jest materiałem neutralnym chemicznie w stosunku do zawartości. Puszka jednak jest powlekana, ma więcej koniecznych standardów do spełnienia. Przed napiciem się bezpośrednio z puszki musimy pamiętać o oczyszczeniu wlotu puszki. Puszki były wcześniej magazynowane. Niestety na magazynach były szczury, które były zakażone pewną bakterią. One zanieczyściły w pewien sposób te puszki. Puszka nie była umyta, nie była przetarta, zdezynfekowana przed napiciem się i niestety, było to starsze małżeństwo, sprawa skończyła się śmiertelnie.

Dlatego możecie czasami widzieć takie dziwne zdjęcia typu puszka oklejona na tacce styropianowej. Krążą w kręgach zero waste’owych takie zdjęcia, że jak można puszkę opakowywać. Po to właśnie to jest robione, żeby uniknąć kontaktu ust z tą puszką, która może być zanieczyszczona przez zwierzęta na magazynach. Szczególnie w niektórych krajach, gdzie tych szczurów i myszy jest bardzo dużo, to może stanowić realne zagrożenie. Jeżeli pijemy bezpośrednio, to dużo higieniczniejsze jest picie z butelki, którą odkręcamy w pełni.

 

Julia: Mówiłyśmy o tym, że PET nie jest równy Petowi. A czy puszka jest równa puszce?

 

Marta: Puszka stalowa (np. po konserwach) ma zupełnie inną wartość rynkową, nieporównywalnie niższą. Dodatkowo ta puszka jest ocynowana i jest to dosyć niepożądany materiał w hutach stali. Natomiast recykling odbywać się może w Polsce, w przeciwieństwie do aluminium. To jest materiał, który jest dozowany wyłącznie, żeby tej puszki ocynowanej nie było za dużo. To wynika z procesu technologicznego.

Są też huty, które specjalizują się w takiej puszce – nie w Polsce, natomiast da się ją poddać recyklingowi i przetopić na kolejną stal.

Natomiast pamiętajmy, że we wszystkich puszkach jeszcze są wewnętrzne warstwy, które chronią zawartość od kontaktu z materiałem metalowym. To są różnego rodzaju żywice – materiały polimerowe, które też nie są bez wpływu na zawartość. Wchodzą w kontakt z zawartością opakowania. Są specjalne normy i specjalne badania, które należy wykonywać, na ile stabilny jest ten materiał w puszce i przez jaki czas. Raczej przestrzegam przed jedzeniem zapuszkowanych potraw po długim przeterminowaniu.

 

Julia: I zostały nam opakowania wielomateriałowe…

 

Marta: Można powiedzieć, że mamy dwie grupy opakowań wielomateriałowych. Kartony do płynnej żywności to jest jedna grupa, druga grupa to są różnego typu saszetki, blistry, czyli tam, gdzie mamy połączenia różnych rodzajów materiałów, których nie rozdzielamy w sposób fizyczny, mechaniczny.

Co do kartonów do płynnej żywności mamy możliwość poddania ich recyklingowi. Odzyskujemy celulozę. Są zakłady, które są nastawione na stuprocentowy odzysk. Mam tu na myśli nie tylko te zakłady, które tworzą płytę, ale zakłady, które są na przykład w Czechach, które będą też w Polsce, czyli zawiąże się taki łańcuch dostaw polskich odpadów opakowaniowych, gdzie ten odzysk będzie rzeczywiście stuprocentowy, razem z tą warstwą polimerową i aluminiową. Na dzień dzisiejszy natomiast mówimy o odzysku tej warstwy celulozowej. Reszta jest przekazywana na odzysk energetyczny.

 

Julia: Plusy?

 

Marta: Lekkie, częściowo z surowca odnawialnego, niesamowicie dobre właściwości barierowe, świetnie nam chronią zawartość. Kiedy mówimy o mleku i konieczności długiego przechowywania, bo potrzebujemy zrobić zapas, jest podróż, transport, bo nie tylko korzystamy z takich opakowań w domu do szybkiej konsumpcji, ale też przechowujemy – to one się tutaj rewelacyjnie nadają.

 

Julia: Zwróciłam jeszcze uwagę na jedną rzecz. Gdzieś na początku powiedziałaś o tym, że producenci, wprowadzając na rynek opakowania, muszą wykazać, że one się nadają do recyklingu.

 

Marta: Powinni na to zwracać uwagę. Nie muszą. Dzisiaj prawo ich nie obliguje do tego, żeby zapewnili potwierdzenie zgodności recyklingu wszystkich opakowań. Dopiero to będą przewidywały pewne wytyczne unijne, natomiast na dzień dzisiejszy jest to bardziej dobra praktyka i myślenie o swoim biznesie w dłuższej perspektywie, konieczności osiągania celów recyklingu.

 

Julia: A czy to, że opakowanie nadaje się do recyklingu, automatycznie oznacza, że zostanie zrecyklingowane?

 

Marta: W podejściu takim, jakie my stosujemy, przygotowując opinie przydatności do recyklingu, to tak. Potwierdzenie może być wydane na takie opakowanie, które ma realne zawiązanie tego łańcucha wartości. Natomiast teoretyczna przydatność? Niektórzy uznają, że coś jako takie jest przydatne do recyklingu – ja trochę z tym walczę.

I tutaj taką praktyką jest na przykład tacka PET – producenci często deklarują że ten materiał nadaje się do recyklingu. Natomiast poziom recyklingu tacki PET wynosi 0! O opakowaniu przydatnym do recyklingu możemy mówić wtedy, kiedy osiąga ono na lokalnym rynku wartość odzysku minimum 30%.

 

Julia: Oczami wyobraźni widzę, jak po odsłuchaniu naszej rozmowy konsumenci mają jeszcze większy mętlik w głowie niż przed odsłuchaniem, bo tych informacji „to zależy” jest całe ogromne mnóstwo! Czy możemy na koniec wczuć się trochę w skórę absolutnie zwykłego konsumenta, który stoi przed półką? Chciałby być bardziej prośrodowiskowy, eko i świadomy, ale na co mógłby zwrócić uwagę właśnie w kontekście opakowań, wybierając jakieś produkty?

 

Marta: Dobra, to zrobimy szybkie podsumowanie. Do recyklingu będą się nadawać: ze szkła – wszystkie butelki szklane, po kosmetykach, po napojach. Jeżeli to są lokalne polskie produkty, kupowanie opakowań szklanych jest korzystne.

W zakresie opakowań z tworzywa sztucznego PET w trzech kolorach (bezbarwny, zielony, niebieski) zapewnia nam później możliwość poddania recyklingowi takiego opakowania. Unikamy nieprzezroczystych, czyli czerwonych, srebrnych, żółtych, takich nieświatłoprzepuszczalnych (możliwy jest tylko odzysk energetyczny).

Z tacek, żywność na tackach – tacka polipropylenowa jak najbardziej nadaje się do recyklingu. Tacka PET do recyklingu nie trafi. Tutaj znowuż odzysk energetyczny. Czarne tacki w zależności od tego, jakie barwniki są stosowane, to albo trafi, albo nie trafi do recyklingu. Jeżeli nie mamy alternatyw, to zostawmy już to i nie musimy wybierać, bo mamy tylko jeden produkt na takiej czarnej tacce z polipropylenu. Ona ma potencjał poddania recyklingowi, natomiast pytanie, czy sortownia będzie w stanie ją zawrócić, bo ona musi być ręcznie wyciągnięta, bo sorter nie widzi czarnego koloru.

Dalej patrząc: opakowania papierowe będą najkorzystniejsze te, które są niepowlekane. Jeżeli tego wymaga towar i to jest powlekany materiał, to taki papier też może być poddany recyklingowi, ale też w zależności jaka papiernia. Nie każda papiernia taki materiał przyjmie.

Też takie opakowania do żywności typu tacka z sera, po margarynie, z polipropylenu jakiś kubeczek – jak najbardziej do recyklingu takie opakowania się nadają. Pamiętajmy, wyrzucamy je opróżnione. Myć nie musimy, ale jak bardzo potrzebujemy, to szarą wodą, używaną, możemy je przepłukać. Staramy się oddzielać wieczka.

Opakowania metalowe jak najbardziej możemy stosować. Pamiętajmy tylko o tym, żeby je posegregować do żółtych pojemników. Jeżeli mamy puszki po kocim jedzeniu czy po psim jedzeniu, pamiętajmy zawsze o zagniataniu górnych krawędzi, tak żeby zwierzęta bezdomne nie wkładały do nich głów i się nie kaleczyły. Nie tylko zwierzęta typu koty, ale też inne zwierzęta. To wcale nie są takie rzadkie przypadki, że następuje kaleczenie się tymi opakowaniami.

Inne, pozostałe opakowania wielomateriałowe typu papier z okienkiem plastikowym, jeżeli możemy uniknąć takiego opakowania, rozdzielić ostatecznie – byłoby dobrze.

 

Julia: Uff. [śmiech] Bardzo Ci dziękuję za dzisiejszą rozmowę. To był ogrom wiedzy!

 

Marta: Bardzo dziękuję i do usłyszenia!

 

I Wam, drodzy, dziękuję za odsłuchanie tego odcinka. Mam nadzieję, że wyniesiecie z niego najwięcej jak się da, a jeżeli uznacie, że warto, podeślecie go również swoim znajomym. Będzie mi bardzo miło, jeśli dołączycie do grona patronów i matronek. Wesprzeć moją pracę nad kolejnymi odcinkami „Co w tym koszyku?” możecie na Patronite.pl/nanowosmieci. Pozostańmy też w kontakcie. Na Facebooku i Instagramie znajdziesz mnie pod nazwą Na Nowo Śmieci, a na mojej stronie Nanowosmieci.pl możesz zapisać się na mój newsletter. Tworzę go z myślą o tych, którzy chcą wiedzieć więcej. A tymczasem do usłyszenia. Trzymajcie się, pa pa!